Debaty - polishlaw.pl - Interpelacja w sprawie żądania nienależnych świadczeń od członków spółdzielni mieszkaniowych za rzekomą różnicę pomiędzy wkładem a wartością rynkową mieszkania

Interpelacja w sprawie żądania nienależnych świadczeń od członków spółdzielni mieszkaniowych za rzekomą różnicę pomiędzy wkładem a wartością rynkową mieszkania

   Zapisy ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych określają, że w przypadku przekształcenia lokatorskiego prawa we własnościowe bądź w odrębną własność należy zrewaloryzować wniesiony wkład mieszkaniowy proporcjonalnie do rynkowej wartości mieszkania. Ustawa nie podaje, z czego składa się wkład mieszkaniowy. W tym miejscu należy podkreślić, że członkowie spółdzielni, wpłacając i wkład budowlany, i wkład mieszkaniowy, pokrywali całą wartość zadania inwestycyjnego, często z przedszkolem, sklepem, pawilonem handlowym itd.

   Dzisiaj dokonuje się wyłącznie wyceny wartości rynkowej samego mieszkania, a nie całego zadania inwestycyjnego, w którym spółdzielca partycypował. Dokonując takiej rynkowej wyceny całego zadania inwestycyjnego i stosownie do niego waloryzując wkład w postaci kredytu i pierwszej wpłaty, mogłoby się okazać, że nie tylko spółdzielca nic nie jest winien, ale ma pieniądze w pozostałych obiektach zadania inwestycyjnego.

   Spółdzielnie wpisały do statutów zasadę, że wkład mieszkaniowy to 50-70% rynkowej wartości mieszkania. żądają uzupełnienia różnicy, chociaż często już członek spłacił pełne koszty budowy (początkowa pierwsza wpłata plus spłacony przez lata w czynszu kredyt w 30% umarzany przez państwo plus wyższy standard mieszkania, który podwyższył jego rynkową cenę, ale w całości był sfinansowany przez członka). W takim przypadku domaganie się rzekomej różnicy między zwaloryzowanym wkładem mieszkaniowym a rynkową wartością mieszkania jest próbą wyłudzenia pieniędzy i może podlegać dyspozycji art. 296 K.k.

   Spółdzielnia prowadzi odrębne konta rozliczeniowe każdego członka - posiadacza lokatorskiego prawa do lokalu, na których jest zaksięgowana należność wobec spółdzielni z tytułu niespłaconej części kredytu budowlanego. Ustawodawca nie może narzucać rozliczenia pomiędzy spółdzielnią (osobą prawną) a spółdzielcą (osobą fizyczną) w innej wysokości niż faktyczne - wynikające z oficjalnych dokumentów.

   Z zapisu art. 111 pkt 1 ppkt 5 wynika, że spółdzielca dokonujący przekształcenia prawa do lokalu ma wnieść do spółdzielni kwotę w wysokości wartości rynkowej lokalu, tzn. że oprócz faktycznej wysokości wkładu członek spółdzielni jest zobowiązany do wniesienia darowizny na rzecz spółdzielni - w wysokości odpowiadającej różnicy pomiędzy wartością rynkową a prawdziwą wysokością wkładu budowlanego.

   Podkreślenia wymaga fakt, że roszczenie państwa wobec mieszkań lokatorskich (gdy spółdzielnia skorzystała z pomocy uzyskanej ze środków publicznych) wynosi wyłącznie kwotę umorzonego kredytu w wielkości nominalnej, tj. w wys. 10-200 zł, natomiast spółdzielnie żądają od spółdzielców rzekomych różnic w wysokości nawet kilkunastu tysięcy.

   Zapis art. 12 ust. 3 oraz art. 461 nakazuje przeznaczyć na fundusz remontowy spółdzielni różnicę wpływów wynikającą z tychże wpłat. Sytuacja ta jednoznacznie wskazuje, że nie jest to kwota związana ze spłatą części wkładu budowlanego (koszt budowy lokalu). Potwierdzają to również zapisy art. 12 ust. 4 ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych stanowiące, że finansowanie kosztów środka trwałego nie może dokonywać się poprzez przychody. W tej sytuacji wydaje się, że mamy do czynienia tu także z przestępstwem księgowym zagrożonym karą pozbawienia wolności do lat 2 - art. 77 i art. 78 ustawy o rachunkowości.

   Panie Ministrze! Jak ustawodawca wytłumaczy nałożenie na członków spółdzielni przymusowej darowizny na rzecz prywatnej osoby prawnej?

   Czym uzasadni dokonanie podziału polskich spółdzielców na grupę takich, którzy finansują faktycznie poniesione koszty budowy swoich lokali, i tych, którzy ponad koszty budowy są zmuszani do składania przymusowych darowizn?

   Mówiąc obrazowo: Czy kupując w sklepie na raty, za określoną cenę, komputer, po kilku latach możemy być zmuszeni do podniesienia ceny o zapłatę za część fabryki?

   Panie Ministrze! Czy Pan zamierza zmienić zapisy ustawy tak, aby przy zmianie do tytułu lokalu spółdzielca dokonywał jedynie spłaty wkładu w wysokości należnej kredytodawcy, i tym samym zabezpieczyć spółdzielców przed czerpaniem zysku i zarabianiem na nich?

   Z poważaniem

   Poseł Lidia Staroń

   Warszawa, dnia 21 lutego 2006 r.





dania Węglowodany Activlab orginalne strony lampy biurowe cash advance loans drzwi fornirowane stojaki reklamowe